piątek, 2 sierpnia 2013

holidays.

Witajcie Kochani! Jak już mogliście przeczytać na naszym facebooku, już wróciłam i przywiozłam mnóstwo zdjęć, łącznie około 900, ale oczywiście wstawię jedynie te najlepsze. A teraz trochę o samym wyjeździe. To była taka 'objazdówka', zwiedzaliśmy Serbię, Bułgarię, Rumunię i Ukrainę. Cały czas byliśmy w drodze i niemal codziennie nocowaliśmy w innym miejscu, może wyda Wam się to trochę dziwne, ale nad morzem spędziliśmy jedynie 4 dni, co jak na ponad dwutygodniowy wyjazd nie jest zbyt wiele. A zaczynając od początku, to już nasz trzeci wyjazd w "te strony", więc zwiedzaliśmy miejsca, których nie udało nam się zobaczyć podczas poprzednich wyjazdów. Muszę przyznać, że ten wyjazd był naprawdę wyjątkowy, inny niż poprzednie. Dlaczego? Ponieważ obfitował w nieoczekiwane atrakcje, takie jak rumuńskie wesele, protest przed parlamentem w Sofii, wernisaż w sofijskim muzeum archeologicznym oraz międzynarodowy festiwal folklorystyczny w Wielkim Tyrnowie. Podczas żadnego innego wyjazdu nie uczestniczyliśmy w tak wielu kulturalnych wydarzeniach, jak podczas tego. To były naprawdę niezapomniane przeżycia :)
 ENJOY :*
 


W Serbii spędziliśmy 3 dni, z czego tylko jeden dzień był przeznaczony jedynie na zwiedzanie, ale spokojnie, nie będę Was zanudzać opisami miejsc, które odwiedziliśmy ;) Jedynie będę podawała krótkie podpisy do zdjęć, aby było wiadomo co i jak. Ogółem w Serbii bardzo mi się podobało, ten kraj jest naprawdę świetnym miejscem na wakacyjny wypoczynek, oczywiście jeśli ktoś lubi zwiedzanie, bo nie ma tam możliwości plażowania ;) Ludzie są bardzo sympatyczni i pozytywnie nastawieni do turystów. Język serbski jest, tak jak polski, językiem słowiańskim, więc bez większych problemów można się porozumieć, poza tym starsze pokolenie Serbów mówi po rosyjsku, a młodsze po angielsku, więc problemów z komunikacją nie mieliśmy :) A i bardzo przydatna jest znajomość cyrylicy, ponieważ niektóre napisy są zapisywane właśnie za jej pomocą (to jeśli chodzi o "praktyczne informacje" ;)). A jeśli chodzi o "ciekawostki", to ani w Serbii, ani w Bułgarii, czy w Rumunii, nie dziwi nikogo widok wozu, który ciągnie koń lub osioł, zarówno na wsiach, jak i w miastach, u nas takie 'widoki' można podziwiać na skansenie, więc można powiedzieć, że mieliśmy możliwość zobaczenia 'żywego skansenu' ;)

 | Felix Romuliana (Gamzigrad)|

 
|Parada zespołów folklorystycznych (Nisz)|  |Pomnik (Nisz)|
 
|Dawny meczet (Nisz)|
 
Z Serbii przejechaliśmy do Bułgarii i tam byliśmy ponad tydzień, czyli najdłużej, że wszystkich krajów w tym roku i to właśnie w Bułgarii mieliśmy małe plażowanie. Nie zatrzymaliśmy się w typowym kurorcie typu Złote Piaski, czy Słoneczny Brzeg, zatrzymaliśmy się w znanym niewielkiej ilości osób Kraymorie, jest to dzielnica Burgas, leżąca około 15 km od centrum miasta. Nie spotkaliśmy tam żadnych cudzoziemców, byli tam jedynie Bułgarzy, cisza i spokój, więc jeżeli ktoś lubi spokojny wypoczynek, bez tłumu turystów i bez straganów na których jest ' i wszystko i nic', to polecam właśnie Kraymorie :) Będąc w Sofii trafiliśmy, zupełnie przypadkowo, na dwie 'atrakcje' jedną z nich był wernisaż w muzeum archeologicznym, a drugim trzydziesty piąty dzień protestu pod parlamentem. Oba te wydarzenia były niezwykłym przeżyciem. Pozostając przy 'imprezach', w Wielkim Tyrnowie trafiliśmy na rozpoczynający się międzynarodowy festiwal folklorystyczny, niestety zabrakło reprezentacji z Polski. Mogliśmy podziwiać występy zespołów z Brazylii, Indii, Bułgarii, Chile oraz Rosji. Część występów mam nagranych na kamerze, więc jak je zgram, to może z czasem także je dodam, ale to tak przy okazji. W tym roku zobaczyliśmy także Monastyr Rylski, który jest chyba najbardziej znanym bułgarskim monastyrem i jest jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc w Bułgarii. Z pewnością mogę powiedzieć, że nie jest przereklamowany, jest na prawdę prześliczny, w dodatku teraz jest remontowany, więc będzie jeszcze piękniejszy. Według mnie jest to jedno z takich miejsc, które będąc w Bułgarii po prostu trzeba zobaczyć. Poza monastyrami i uroczymi nadmorskimi miejscowościami, Bułgaria słynie także z wielu rzymskich zabytków, które gdyby były odpowiednio odnowione i rozreklamowane z pewnością przyciągałyby tłumy turystów, niestety na to trzeba pieniędzy oraz czasu, więc Bułgarię warto odwiedzić za 10, czy 15 lat, kiedy będzie już bardziej zadbana, nie tylko nadmorskie kurorty, ale cały kraj, który jest naprawdę piękny.

|Posąg Świętej Zofii (Sofia)|

|Cerkiew Sweti Nikołaj (Sofia)|  |Teatr narodowy (Sofia)|  |Cerkiew Sweta Petka Samardżijska (Sofia)|  |Wartownicy przed siedzibą prezydenta (Sofia)|

|Trzydziesty piąty dzień protestu przed parlamentem w Sofii|

|CUM (Sofia)|  |Gmach parlamentu (Sofia)|

|Sobór Aleksandra Newskiego (Sofia)|

|Jaskinia Ledenika (ok. 15 km od Wracy)|  |Pomnik Christo Botewa (Wraca)|

|Carevec (Wielkie Tyrnowo)|

 |Wielkie Tyrnowo|

 |"Najromantyczniejsza" uliczka w Wielkim Tyrnowie, przy której mieliśmy przyjemność mieszkać ;3|

|Międzynarodowy festiwal folklorystyczny (Wielkie Tyrnowo)|

|Pomnik wolności (góra Szipka)|
 
|Kraymorie|


|Kraymorie| 


|leżing, smażing & plażing ♥ (Kraymorie)|

|Kraymorie|

|Rezerwat archeologiczny (Wielki Presław)|
 
|Cerkiew Narodzenia Pańskiego (Szipka)|
 
|Rilski Monastyr (Riła)|
 
Z Bułgarii pojechaliśmy do Rumunii, byliśmy tam 4 dni. Przejechaliśmy bardzo znaną trasą fogaraską, która pnie się na wysokość około 2000 m n.p.m. Widoki zapierają dosłownie dech w piersiach, kolejne przeżycie, które nie sposób zapomnieć. Odwiedziliśmy także Sighișoarę, jeden z najlepiej zachowanych średniowiecznych zespołów miejskich w Europie Środkowo-Wschodniej, która także jest znana z bycia 'miastem Drakuli'. Trzeba przyznać, że to niewielkie miasteczko ma niesamowity klimat, ale niestety nie mogliśmy się nim do końca cieszyć, ponieważ akurat odbywał się tam średniowieczny festiwal, który sprowadził na starówkę niesamowite tłumy, przez co zrobienie ciekawego zdjęcia, bez 'głów' graniczyło z cudem i niestety zdjęcia nie wyszły tak, jakbym chciała i nie oddają atmosfery tego miejsca :c Byliśmy także w skansenie w Sibiu i muszę stwierdzić, że europejskie skanseny prawie wszędzie wyglądają tak samo, czy w Polsce, czy w Rumunii, czy na Litwie, ta ludowa architektura jest prawie identyczna. Szczerze mówiąc, to nie wiem, czemu o Rumunii krąży tyle złych stereotypów, to jest piękny kraj, ludzie też są bardzo sympatyczni i ogółem jest to kraj, do którego wraca się z przyjemnością :)

|Droga Transfogaraska|
 

|Wieża zegarowa (Sighișoara)|  |Jakiś tam, bardzo ładny domek w pobliżu starówki ♥ (Sighișoara)|  |Most kanoników (Sighișoara)|  |Stylowy rycerz w białych adidasach, typowe średniowieczne obuwie ;> (Sighișoara)|
 
 

|Tłumy ludzi na starówce w Sighișoarze :/|  |Dom, w którym podobno przebywał legendarny Dracula (Sighișoara)|  |Zabytkowe tabliczki na Sighișoarskich kamienicach|  |Festiwal średniowieczny (Sighișoara)|

|Skansen Astra (Sibiu)|
 
|Alba Iulia|
 
|Piękny rumuński język ;3|

Ostatnim krajem, który zwiedzaliśmy była Ukraina. Odwiedziliśmy tam miasto Użhorod. Szczerze mówiąc miasto, jak miasto, byliśmy tam co prawda niedługo, ale i tak jakoś nie było tam takiej atmosfery, która sprawiałaby, że chciałoby się tam wrócić. Niestety stamtąd nie mam żadnych zdjęć :/


P.S. To jeszcze nie są wszystkie zdjęcia z wyjazdu, część mam jeszcze na telefonie i postaram się je niedługo dodać w formie mixu :3

 
xoxo, A.
 



5 komentarzy:

Ragione pisze...

Serbia.. Moje wymarzone miejsce na podróż, tak samo jak Moskwa :)

Anonimowy pisze...

Zazdroszczę świetnej wycieczki. Na każdych zdjęciach wyszłaś cudownie. ;33

alice pisze...

ojeju, dziękuję ;*

trzypotrzy pisze...

Skoro tak wakacyjnie to zapraszam na moją fotorelację z odrobinę dalszego kraju- Brazylii :) Bardzo fajnie oglądało się Twoje zdjęcia, mam nadzieję, że moje są równie dobre ;)
Pozdrawiam!

http://trzypo3.blogspot.com/

alice pisze...

O, dziękuję bardzo, z przyjemnością odwiedzę Twój blog :)